Dwa strzały zdecydowały o przegranej!

  • Sezon 2019/2020
2019.08.17 Olimpia Jeżów 2:1 Orlęta Cielądz

W pierwszej kolejce sezonu 2019/2020 ligi okręgowej, Orlęta rozegrały mecz wyjazdowy z Olimpią Jeżów. Było to spotkanie 5 i 6 drużyny z poprzedniego sezonu, trudno więc było wskazać faworyta. Tym bardziej, że bilans meczów z poprzedniego sezonu był remisowy.

Orlęta spotkanie rozegrały w następującym składzie: Bramkarz: Patryk Woźniak; Obrona: Adam Socha, Tomasz Woźniak, Karol Gwiazdowicz, Kacper Kozłowski ; Pomoc: Radosław Nowacki (80' Przemysław Woszczyk), Marcin Ciesielski, Emil Zając, Daniel Skoneczny; Napastnik: Mateusz Skoneczny (60' Adrian Woźniak), Rafał Głębocki ; Rezerwowi: Adrian Woźniak, Przemysław Woszczyk.

Obydwie drużyny rozpoczęły mecz spokojnie, z dużą asekuracją własnej bramki oraz respektem do przeciwnika. Po kilku minutach gra nabrała tempa. Rzuty różne wykonywane najpierw przez Olimpię a później przez Orlęta, były pierwszymi okazjami do zdobycia bramki. W 17’ Olimpia stworzyła sobie pierwszą groźną sytuację, ale świetna interwencja Kacpra Kozłowskiego zażegnała niebezpieczeństwo. W 23’ obrońcy Orląt bawili się piłką w bocznym sektorze boiska, niebezpiecznie blisko własnej bramki. „Gierka” naszych zawodników skończyła się przecięciem piłki przez napastnika gospodarzy, który rozpędzony wpadł w pole karne. Na szczęście został przyblokowany, dzięki czemu oddał niecelny strzał.

W 40’ powinno być 1:0 dla Orląt. Świetne podanie od Marcina Ciesielskiego otrzymał Kacper Kozłowski, który wpadł w pole karne i uderzył po długim. Niestety uderzenie zupełnie nie wyszło naszemu obrońcy, piłka po drodze otarła się od obrońcy i wyszła na róg. Pod koniec pierwszej połowy, kiedy wszystkim wydawało się, że do przerwy będzie wynik bezbramkowy, goście wykorzystali moment naszej nieuwagi. W 43’ źle wybitą piłkę z naszego pol karnego, przejmuje pomocnik Olimpii, wpada w boczną strefa pol karnego i mocno zagrywa wzdłuż bramki. Obrońca Orląt nabiega na piłkę i niefortunnie umieszcza ją we własnej siatce. Jeszcze w doliczonym czasie, Emil Zając zdecydował się na indywidualną akcję. Minął trzech przeciwników, wpadł w pole karne i uderzył na bramkę. Obrońca Olimpii zablokował uderzenie ręką, sędzia główny zamiast odgwizdać rzut karny uznał że rękę zastała nabita. Chwilę później zakończył pierwszą połowę.

Drugą połowę zdecydowanie lepiej zaczynają Orlęta. W 46’ wgniatamy gospodarzy do własnej bramki, trzy kolejne strzały na bramkę Olimpii zostają zablokowane. Szczęścia próbują Marcin Ciesielski, Daniel Skoneczny i Tomasz Woźniak. Po uderzeniu Tomka piłka odbija się od obrońcy i wychodzi na róg. Z każdą kolejną minutą rosła przewaga Orląt, gospodarze koncentrowali się na murowaniu własnej bramki oraz przerywaniu gry faulami. W tej części spotkania Orlęta wykonały 15 rzutów wolnych i 9 rzutów rożnych. W tym samym czasie Olimpia wykonała zaledwie 3 rzuty wolne i żadnego rzutu rożnego. Nawet w sytuacji, gdy już znajdowaliśmy drogę do bramki Olimpii, w gotowości był bramkarz gospodarzy, który obronił strzały Rafała Głębockiego, Daniela Skonecznego i Marcina Ciesielskiego.

W 75’ udaje nam się wyrównać, Radosław Nowacki dogrywa piłkę na głowę Marcin Ciesielskiego, który zdobywa bramkę. Remis nam nie wystarcza, Orlęta prą do ataku chcąc za wszelką cenę wywieźć 3 punkty z trudnego terenu. Olimpia nastawiona na grę z kontry wyprowadza dwa ataki, które zostają bez najmniejszego problemu rozbite przez  stoperów.

W 89’  Olimpia wykorzystała lukę na lewym skrzydle Orląt. Bramkarz gospodarzy zagrał szybką piłkę do pomocnika, który minął asekurującego tę stronę Emila Zająca i zagrał na 20 metr do środka, gdzie czekał na podanie napastnik Olimpii. O piłkę jeszcze walczyli Karol Gwiazdowicz i Patryk Woźniak, ale piłka trącona przez piłkarza z Jeżowa, znalazła drogę do naszej bramki. Chwilę później mecz się zakończył. W piłce nożnej nie zawsze wygrywa lepszy. W tym meczu Olimpia wykorzystała te nieliczne  która stworzyła i to ona mogła się cieszyć z trzech punktów.

Uwaga: Po weryfikacji meczu przez ŁZPN, mecz został zweryfikowany jako walkower na rzecz Orląt. Przyczyną był brak jednego młodzieżowca w składzie gospodarzy.

Olimpia Jeżów