Zespół Trampkarzy (rocznik 2004-2006), z meczu na mecz prezentuje się coraz lepiej. W czterech do tej pory rozegranych spotkaniach zdobył 7 punktów.

W pierwszej kolejce Orlęta wysoko pokonały Miedniewiczankę 7:0, w drugiej kolejce dosyć pechowo zremisowali z Pogonią Godzianów 2:2. W trzecim meczu ulegli w Bielawach tamtejszej Victorii aż 5:1. W meczu z Unią Skierniewice, Orlęta powetowały sobie wcześniejszą porażkę i wygrały 3:2. Wynik powinien być bardziej okazały, ale zabrakło nam skuteczności.

Trampkarze Orląt wystąpili w następującym składzie: Bramkarz: Maciej Przerwa; Obrona: Kasia Pachnik, Jakub Wosiek, Adrian Ambrozik, Olaf Królak; Pomoc: Piotrek Pachnik, Michał Grochal, Kamil Słodki, Szymon Matysiak; Napastnicy: Filip Słodki, Kacper Korzycki; Rezerwa: Kasia Grochal.

Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla Orląt, już w 2’ Filip Słodki otwiera wynik spotkania. Goście choć dobrze dysponowani, nie radzą sobie z naszymi napastnikami, najmłodszy na boisku Kacper Korzycki, wielokrotnie odbierał piłkę, lepiej zbudowanym przeciwnikom. Gra Orląt wygląda dobrze, choć widoczne są braki kondycyjne i co znamienne słaba skuteczność. W ciągu dziesięciu minut mogliśmy zdobyć dwie kolejne bramki, ale niecelnie uderzali Filip Słodki i Kamil Słodki. Przeciwnicy nie zamierzali łatwo się poddawać, i również tworzyli akcje. Okazje dla Unii nie były tak czyste jak nasze, ale na brawa zasługuje Maciek Przerwa, który strzegł bramki Orląt. W 14’ wynik na 2:0 podnosi Piotrek Pachnik. Przez cały ten czas kontrolujemy przebieg spotkania. Duża w tym zasługa Michała Grochali, który przez cały mecz nie tylko tworzył akcje ofensywne Orląt, ale skutecznie utrudniał grę przeciwnikom w środku pola. Do przerwy wynik nie uległ zmianie.

Zaraz na początku drugiej połowy, Orlęta tracą bramkę po błędzie przy stałym fragmencie gry. Bramka dla Unii, jeszcze bardziej pobudziła nasz zespół do walki. Znów mamy kilka okazji, Kamil Słodki uderza z środka boiska i niewiele brakło aby piłka wpadła do siatki, tuż za plecy bezradnego bramkarza. Tworzymy kolejne akcje, ale znów zawodzi skuteczność. Dobrej okazji nie wykorzystali, Filip Słodki, Kamil Słodki, Piotrek Pachnik, szansę na bramkę miał również Kacper Korzycki, ale jego uderzenie zostało zablokowane. Co nie udało się za pierwszym razem, udało się za drugim. W 60’po kontrataku, piłkę dostaje Kacper Korzycki, który płaskim strzałem umieszcza piłkę w siatce. Orlęta prowadzą 3:1. W 70’ goście zdobywają drugą i ostatnią bramkę tego spotkania. Ostatecznie Orlęta Cielądz 3:2 Unia Skierniewice.

Do końca rozgrywek Trampkarzy jeszcze tylko dwa spotkania. Przed naszą młodzieżą trudne zadanie, trzeba udowodnić że zwycięstwo z Unią nie było przypadkowe, i że ten zespół stać na wiele. W tej drużynie jest potencjał, ale są też braki kadrowe. Dwunastu piłkarzy to zdecydowanie za mało, aby liczyć na bardzo dobre wyniki. Zarówno przed trenerem jak i całym zespołem sporo pracy.

 

Related Articles
W Skierniewicach bez niespodzianki!

W sobotę 21 maja 2016 na Stadionie Miejskim w Skierniewicach, Orlęta rozegrały mecz z tamtejszą Unią. Dla gospodarzy było to spotkanie, które miało zapewnić im awans do IV ligi. ...

Ważne zwycięstwo!

Przed meczem z połączonymi siłami Widoku i Unii było bardzo wiele niewiadomych. Szczególnie, że w protokole meczowym zabrakło trzech wartościowych piłkarzy. Konrad Cieślak pauzował za kartki, Marcin...

Aktualna Tabela

1. Olimpia Chąśno 26 58
2. Orlęta Cielądz 26 54
3. GLKS Wołucza 26 54
4. Widok Skierniewice 26 38
5. Victoria Bielawy 26 37
6. Orzeł Nieborów 26 37
7. Jutrzenka Drzewce 26 35
8. Zryw Wygoda 26 31
9. Juvenia Wysokienice 26 30
10. Pogoń Bełchów 26 30
11. Vagat Domaniewice 26 30
12. Olympic Słupia 26 29
13. Pogoń Godzianów 26 27
14. Dar Placencja 26 22

Historia Klubu

 

Ludowy Zespół Sportowy w Cielądzu został założony z inicjatywy Stefana Paterki i ówczesnego komendanta posterunku policji w Cielądzu, Jana Sobczyka. W początkowym okresie istnienia klubu wiodącą dyscyplina była lekkoatletyka, szczególnie biegi przełajowe, oraz strzelectwo. Dużym zainteresowaniem cieszyły się również gry zespołowe, ale w zupełnie innej formie niż dziś znane. Sekcja piłkarska nie była zgłoszona do żadnych rozgrywek ligowych, a zawody odbywały się jedynie w formie wewnętrznej rywalizacji.