Spotkanie pomiędzy Orlętami a GLKS-em Wołucza, była nie tylko meczem o punkty i wyższe miejsce w lidze, ale przede wszystkim o tytuł najlepszego zespołu w powiecie.

W ubiegłym sezonie to GLKS Wołucza była drużyną lepszą. Przyszedł czas na rewanż. Orlęta mecz rozpoczęły w następującym składzie. Bramkarz: Paweł Kurek; Obrona: Darek Gałka, Karol Gwiazdowicz, Emil Zając, Adam Socha; Pomoc: Damian Kozłowski (90+' Jakub Zaręba), Jakub Matuszczak, Marcin Ciesielski, Rafał Głębocki, Daniel Skoneczny (70' Mateusz Skoneczny); Napastnik: Mateusz Białek.

Listopadowa aura była bardzo łaskawa dla grających dziś zespołów. Święcące nad Cielądzem słońce zgromadziło na trybunach ponad stu pięćdziesięciu kibiców, którzy oczekiwali dobrego widowiska i się nie zawiedli. Mecz od początku był wyrównany. Zawodnicy obydwu zespołów walczyli o każdą piłkę, szczególnie w środkowej strefie boiska, co przekładało się na akcje podbramkowe. W przeciągu pierwszych dwudziestu minut piłkarze GLKS-u Wołucza stworzyli trzy idealne sytuacje do zdobycia bramki, ale po raz kolejny w bramce świetnie spisywał się Paweł Kurek. Orlęta odpowiedziały również trzema okazjami, ale nie były one tak klarowne jak w przypadku gości. W dalszej części, pierwszej połowy Orlęta przejęły inicjatywę, próbując przedrzeć się przez szczelną obronę Wołuczy, niestety większość sytuacji była szybko rozbijana jeszcze przed polem karnym. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowo.

Druga część spotkania nie rozpoczęła się dla Orląt najlepiej, za to zakończenie wprost wymarzone. Tempo meczu trochę siadło, oddaliśmy pole przeciwnikowi, nie mając za bardzo pomysłu na minięcie solidnej defensywy GLKS-u. Goście wykorzystali nasz zastój i w 59' objęli prowadzenie za sprawą Pawła Wyciszkiewicza. Na odpowiedź Orląt nie trzeba było długo czekać, w 62' wykonujemy stały fragment gry. Obrońca gości zagrywa z bliskiej odległości do bramkarza, podanie przecina Mateusz Białek doprowadzając do wyrównania.

W Orlęta wstąpiły nowe siły, z każdą minutą przejmowaliśmy inicjatywę na boisku. Goście ustawili się w obronie czekając na okazję do kontry, która pozwoliłaby im zdobyć bramkę. I takie okazje piłkarzom z Wołuczy się przytrafiły, ale na nasze szczęście nie potrafili ich skutecznie wykorzystać. Bramkę na wagę trzech punków, pozycji wicelidera po rundzie jesiennej i miana Najlepszej Drużyny Powiatu Rawskiego zdobył w 80' Mateusz Białek.  Sytuacja bliźniaczo podobna do tej z 62', również zagrywamy stały fragment gry, a niezawodny Mateusz wykorzystuje zamieszanie w polu karnym ustalając wynik spotkania. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie, choć arbiter główny przedłużył spotkanie, aż o 8 dodatkowych minut. Wynik mógłby być bardziej okazały, ale bardzo dobrych sytuacji nie wykorzystali Jakub Matuszczak i Karol Gwiazdowicz.

Rok 2017 był dla nas bardzo udany, szczególnie runda jesienna obecnego sezonu. Więcej o tym co się wydarzyło w klubie, podsumowanie występów drużyn młodzieżowych i seniorów, oraz o planach na kolejne miesiące w kolejnych artykułach.

 

Related Articles
Punkt w meczu z Wołuczą

Derby powiatu zawsze przynoszą wiele emocji. W poprzednich latach Orlęta mierzyły się w nich z Mazovią Rawa Mazowiecka i Białką Biała Rawska.  

Sponsor strategiczny

 

Partnerzy Wspierający